Zabawne opisy na gg - Malgosia przyniosla strzykawke, Kasia bandaz,

Zabawne opisy na gg

Malgosia przyniosla strzykawke, Kasia bandaz, a Basia sluchawki. - A ty co przyniosles ? - Pyta nauczycielka Jasia. - Aparat tlenowy! - Tak...? A skad go wziales? - Od dziadka. - A co na to dziadek? -Eeeech... cheeee.... Na lekcji polskiego kazde z dzieci ma powiedziec kilka slow o zimie. Przychodzi kolej na Jasia: - jest wielki mroz. Z drzew spadly juz liscie, ptaki odlecialy do cieplych krajow, woda zamarzla w jeziorze, a na lodzie wilki sie pier.... - Jasiu, zle ! -No pewnie, ze zle, bo im sie lapy slizgaja !!! Maly Jasio pyta nauczycielke: - Plose pani, cy dzieci moga miec dzieci ? Nauczycielka odpowiada mu: - Alez Jasiu, co ty mowisz ?! To zupelnie niemozliwe ! Jas odwraca glowe do Oli i mowi: -No i cego sie bois, glupia... Nauczycielka pyta sie na lekcji dzieci: - Co to zabawne opisy na gg na 3 litery i robi wielki halas? Jasio podnosi reke.

Gdyby był ozdobą, to by go nosiła na wierzchu, a gdyby był ciężarem, to by go nosiła na plecach! Kierowca podwodzi blondynkę. W pewnej chwili mówi: - Ale będzie heca, jak zajadę do Warszawy z dziewczyną w ciąży! - Ale ja nie jestem w ciąży! - Ale my nie jesteśmy jeszcze w Warszawie... Blondynkę w samochodzie zatrzymuje policjant. - Proszę dowód! - A co to jest? - Taki dokument stwierdzający kim pani jest. - Aha.

Sprzedawczyni zwraca uwagę: - Nie mówi się papier klozetowy tylko toaletowy. Następnie blondynka wchodzi do drogerii i prosi o mydło. - Jakie mydło? Toaletowe? - Wolałabym do twarzy! Wchodzi blondynka do ksiągarni i pyta: - Czy jest coś Hemingway'a? - Tak. "Stary człowiek i morze". - To ja poproszę "Morze". Blondynka wchodzi do sklepu i pyta: - Czy są żelazka do prasowania? - Nie, są tylko deski do prasowania! - Ale też na prąd? Blondynka ogląda w księgarni encyklopedię gospodarstwa domowego. - Ta książka oszczędzi pani połowę domowej pracy! - zachwala księgarz. - Tak? To poproszę dwie! - Poproszę dziesięć pułapek na myszy! - mówi blondynka do sprzedawcy. - Po co pani tyle, przecież już wczoraj kupiła pani dziesięć? - Wczorajsze są już zajęte! Do sklepu obuwniczego wchodzi blondynka i mówi: - Poproszę buty numer 60! - Niestety, nie mamy takich dużych rozmiarów. - To poproszę 3 pary butów, każda numer 20! Blondynka wchodzi do sklepu i prosi o dwa sznurowadła. - Jakie? - Jedno lewe, drugie prawe! Przed automatem z wodą sodową stoi blondynka. Pannica przyjemna majestatycznie pisze znane wierszyki.