Kody do gier
Przy stole siedzi: mądra blondynka, głupia blondynka i krasnoludek. Zgasło światło, kotlet zniknął, kto go wziął?
- Oczywiście głupia blondynka, bo mądrych blondynek i krasnoludków nie ma.
- Co robi blondynka, gdy jest jej zimno?
- Staje w kącie, bo kąt ma 90 stopni!
- Kto wymyślił dowcipy o blondynkach?
- Inteligentne szatynki samotnie przewracające się w nocy w łóżku!
- Dlaczego jest kody do gier wiele dowcipów o blondynkach?
- Aby chociaż jeden mogła zrozumieć brunetka!
- A dlaczego większość jest taka krótka?
- Żeby mężczyźni mogli je zapamiętać!
- Dlaczego mózg blondynki jest wielkości groszku?
- Bo lekko spuchł!
- Jak umierają komórki mózgowe blondynki?
- Samotnie!
- Jak nazywa się blondynka mająca 2 komórki mózgowe?
- W ciąży!
- Co trzeba zrobić, aby oczy blondynki zalśniły blaskiem?
- Zaświecić jej latarką w ucho!
- Co robią blondynki rano ze swoimi dupkami?
- Pakują im drugie śniadanie i wysyłają do pracy!
- Ile blondynek potrzeba do wymiany żarówki?
- Co to jest żarowka?
- Jedną.
Widzący to pasażerowie wesoło komentują sytuacje: - Jeszcze, jeszcze!!! Facetowi już przelewa się z woreczka, widzi to stewardesa i idzie po następną... gdy wraca widzi ze facet ma pusta torebkę a wszyscy pasażerowie wymiotują. - Przelewało się to upiłem... - komentuje facet Nie lubiany szef zostawia kartkę na biurku: - Jestem na cmentarzu. Po powrocie zastaje dopisek: - Niech ci ziemia lekką będzie. Ekipa naukowców z Ziemi dociera do odległej planety zamieszkanej przez obca cywilizacje.
Na to psychiatra już zdenerwowany otwiera okno i każe facetowi latać. Facet bierze rozbieg wylatuje. Robi parę kółek i wraca do gabinetu. Lekarz zachwycony pyta się czy on też mógłby tak polatać. Na co facet że i owszem tylko trzeba szybko machać rękami. Lekarz wyskakuje i się oczywiście zabija. Na co facet: " Jak na Anioła stróża to ze mnie niezły kawał skurwysyna" Wchodzi facet z karabinem do autobusu i mówi: - Gdzie jest Zenek? Wszyscy pasażerowie wskazują na jednego i mówią o..to ten. Pannica przyjemna majestatycznie pisze znane wierszyki.
Widzący to pasażerowie wesoło komentują sytuacje: - Jeszcze, jeszcze!!! Facetowi już przelewa się z woreczka, widzi to stewardesa i idzie po następną... gdy wraca widzi ze facet ma pusta torebkę a wszyscy pasażerowie wymiotują. - Przelewało się to upiłem... - komentuje facet Nie lubiany szef zostawia kartkę na biurku: - Jestem na cmentarzu. Po powrocie zastaje dopisek: - Niech ci ziemia lekką będzie. Ekipa naukowców z Ziemi dociera do odległej planety zamieszkanej przez obca cywilizacje.
Na to psychiatra już zdenerwowany otwiera okno i każe facetowi latać. Facet bierze rozbieg wylatuje. Robi parę kółek i wraca do gabinetu. Lekarz zachwycony pyta się czy on też mógłby tak polatać. Na co facet że i owszem tylko trzeba szybko machać rękami. Lekarz wyskakuje i się oczywiście zabija. Na co facet: " Jak na Anioła stróża to ze mnie niezły kawał skurwysyna" Wchodzi facet z karabinem do autobusu i mówi: - Gdzie jest Zenek? Wszyscy pasażerowie wskazują na jednego i mówią o..to ten. Pannica przyjemna majestatycznie pisze znane wierszyki.